Federację Młodzieży Walczącej tworzyli młodzi ludzie o różnych poglądach – “niepodległościowcy“ i anarchiści, zwolennicy porozumienia opozycji z władzą i nieprzejednani przeciwnicy ugody z reżimem. Do roku 1988 nie było większych nieporozumień w łonie Federacji, jednak na przełomie lat 1988/1989 część federatów zaczęła kontestować działania NSZZ „Solidarność“, a część wspierała jej linię polityczną porozumienia z władzami. Rozpoczęły się konflikty i podziały.

Jednocześnie, Federacja Młodzieży Walczącej, zaczęła być wtedy rozpoznawana dzięki masowym demonstracjom ulicznym. W kwietniu i maju 1988 roku rozpoczęły się strajki w Stoczni Gdańskiej. Na taki moment członkowie FMW czekali. Mimo okresu maturalnego, zaangażowali się w strajki i pomoc stoczniowcom. „Strajki w maju 1988 odbywały się dosłownie w tym samym czasie, co moje przygotowania do egzaminu dojrzałości. Pomoc strajkującym […]musiałem godzić, z przygotowaniami do matury, kolportażem zajmowałem się także w dniu mojej pisemnej matury.“ wspomina Mariusz Roman. Federaci przynosili do strajkujących żywność, ale także zorganizowali tajną poligrafię. Pod koniec sierpnia 1988, Lech Wałęsa podjął rozmowy z Czesławem Kiszczakiem, po których wezwał do zakończenia strajków. Wielu federatów nie zrozumiała tej decyzji. Wypowiadali się oni krytycznie także o rozmowach przy Okrągłym Stole. Aktywnie manifestowali na ulicach. Część z Federatów jednak wsparła rozmowy z władzą, a jeden z członków Federacji wziął nawet udział w rozmowach przy Okrągłym Stole. 13 maja 1989 nastąpił rozłam Federacji, a następnie w lecie 1990 roku jej zanik.